Dłuuuugo się zaierałam do napisania tej notki...w sumie to kilka miesięcy. I w sumie trochę żałuję że nie byłam systematyczna bo tyle cudownych rzeczy spotkało mnie w tym roku tzn od października. Napiejr zaczne od studiów: CHEMIA Z BIOLOGIĄ- najlepszy kierunek alternatywny jaki mogą wybra ludzie zdający na medycynę. Bardzo obawiałąm sie tych studiów że sobie nie poradze albo wciągną mnie na tyle że nie będe miała czasu na nauke do matury. A tu niespodzianka: Od pażdziernika do stycznia zrobiliśmy na studiach cały materiał do matury zaczeliśmy na chemii ogolnej nawet od budowy atomu i tej banalnej. DDo kolokwiów robiłam np dany dział z witowskiego a potem jeszcze rozszerzałam go o bielańskiego. Studia są fantastyczne na laboratorium mogłabym spędza każdy dzień. Wykładowcy cudowni nie rzucają kłód pod nogi, pomagają jak mogą. Jak kiedyś nie zaliczyłam jednego koła i uczyłam się do poprawki na korytarzu to podszedł do mnie mezczyzna ktorego nie znałam i tłumaczył zadania chociaż wcale go o to nie prosiłam, potem jak sie okazało był to pan profesor nadzw. Tak...mnie też to zaskakuje zwłąszcza ze wiem jak to jest na medycynie:)
Także semest zaliczony bez problemów w drugim odpusiłam... nie chodze n wszystkie zajecia tylko na laborki i analityczną, postanowiłam skupi się tylko na maturze, chciaż materiał już dawno już przerobiony. Jak się nie uda mi dosta znowu na medycynkę to zaczne jeszcze raz chemie(tyle że z przepisanym pierwszym semestrem) i chyba kosmetologie(czy wiecie że po tym kierunku jak zrbi się doktorat uzyskuje ise tytuł DOKTOR NAUK MEDYCZNYCH!!!!!! jak po medycynie) ale mimo wszytsko mam przeczucie że mi sie uda Bo jestem obkuta i wywiczona jak nigdy, a jeszcze aż 2 miesiące do matury. W zeszłym roku o tej porze "srałąm w gacie" i już wiedziałąm ze nie zdaże z tym czy tamtym...a dzisiaj jeszcze taaaak długo...niedługo zaczmne recytowa strone po stronie z operonu:))))))) Całuje
Dalej tkwie w alkoholach i fenolach...jeszcze dzisiaj teoria, a już jutro do piątku zadanka ze wszystkich możliwych zbiorów. Dzisiaj szlifuje jeszcze skład chemiczny komórki...jestem ciekawa co babka jutro wymyśli na korkach??? Mam nadzieje ze sie nie skompromituje:)
W niedziele sie WYPROWADZAM do bardzoooo ogromneeego miasta. Prawie całe życie tkwiłam w maleńkim miasteczku, a teraz taka zmiana. Mimo wszystkich obaw mega się cieszę! Wynajełam super mieszkanie- urządzone luksusowo(mam nawet plazme, prysznic z hydromasażem i...kominek atrape). Kobieta która ma kuppe kasy zrobiła to mieszkanie dla swojej córki, ale ona dostała do szkoły w zupełnie innym mieście. Na początku nie chciała go wynajmować tylko czekać aż córa wróci, ale bała się ze ktoś okradnie je albo zniszczy i pozwoliła mi tam zamieszkać! Już sie nie mogę doczekać tego 20września...wreszcie bede miała swój,tylko swój kąt. I wreszcie się coś zmieni w moim zyciu:))))) Takie tkwienie w bezruchu bardzo hamuje człowieka.
PS.myślicie że na chemii z biologią jest dużo nauki???? :)
Z racji że mam jeszcze wrzesień wolny zaczełam się uczyć, przerobiłam jak a razie z biologii tkanki zwierzęce i roślinne, wirusy, bakterie, i skład chemiczny komórki(ze składem idę w środę na kory) a z chemii jak na raie tylko węglowodory, ale za to zrobilam wszystkie zadania z operonu i Witowskiego(z węglowodorów) więc jakieś...350:)
Aktualnie siedzę nad zadaniami ze sładu chemicznego komórki...musze przyznac że do najłatwiejszych nie należą...no niech na przykład ktoś powie jakie jest praktyczne wykorzystanie zzdolności pęcznienia pektyn?????????:) no jak mogliście nie wiedzieć, oczywiscie że do wyrobu marmolad i dżemów:) niech skończę juz te zadania i usiade do ukochanej chemiusi....na wieczór mam zaplanowaną randę z alkoholami i fenolami..wrrrrr... do napisania
Tak to ja, doktor 90210, nowy Robert Rey, ale w wydaniu koobiecym i...stomatologicznym:) W maju 2010 podchodzę do matury z chemii i biologii. Nie jest to mój pierwszy raz... ba nie jest to nawet drugi raz...ba nie jest to nawet...chociaz nie.. aż tylu szczegółów nie będe zdradzać:) wiem jedno 2010 rok zakończę wreszcie sukcesem. Tak...włączyłam pozytywne myślenie. Nie mówie już "w przyszłym roku zdaję na medycynę(a dokładniej na stomę)" o nieeeee w "W PRZYSZŁYM ROKU BĘDE STUDENTKA STOMATOLOGII" mam dosyć żyć marzeniami...postanawiam je spełniać!!!!! A zadanie jest trudne..zwłaszcza że idę na studia chemiczno-biologiczne(chemia z biologią) za 2tygodnie i to nie do byle jakiej uczelni...więcej nie powiem
skomentuj (0)